|
Znajomość zasad udzielania pierwszej pomocy, szczególnie tzw. resuscytacji krążeniowo-oddechowej RKO (sztucznego oddychania i ucisków klatki piersiowej) powraca w mediach dość często. Nic w tym zresztą dziwnego – sprawa ludzkiego życia i technik jego ratowania bliska jest chyba wszystkim: od przedszkolaków poczynając (PCK w niektórych miastach prowadzi programy „Mały Ratowniczek”), poprzez młodzież szkolną (w październiku we wrocławskim I LO rozegrała się kolejna szkolna olimpiada pierwszej pomocy), kursy prawa jazdy i BHP w zakładach pracy, do zajęć na Uniwersytetach Trzeciego Wieku włącznie. Chęć poznania technik ratowania życia wiąże się z typowo ludzką potrzebą bezpieczeństwa – uczę się z nadzieją, że kiedyś, jeśli będę leżeć bezradnie na ulicy, ktoś inny mi pomoże. A uczyć się warto, bowiem zasady, których uczyliśmy się w szkołach (jeszcze kilkanaście lat temu), są dziś już nieaktualne – liczne badania sprawiły, że algorytmy resuscytacji są obecnie bardziej skuteczne i proste do zapamiętania. Niedawno Europejska Rada Resuscytacji (towarzystwo naukowe, którego misją jest aktualizacja i rozpowszechnianie wspólnych dla całej Europy wytycznych RKO) ogłosiła Wytyczne 2010. Spróbujmy streścić i przypomnieć najważniejsze z obowiązujących procedur.
POSTĘPOWANIE W NAGŁYCH WYPADKACH: - Zadbaj przede wszystkim o własne bezpieczeństwo! (nie podchodź do miejsc niebezpiecznych, używaj jednorazowych rękawiczek).
- Oceń miejsce zdarzenia – co się stało, sprawdź, czy jest bezpiecznie dla Ciebie i osoby poszkodowanej.
- Oceń stan osoby poszkodowanej: czy chodzi, czy jest przytomna, czy ma zachowany oddech, czy widać jakieś urazy, krwawienia itp.?
- Wezwij pomoc – zadzwoń pod 112 lub 999, poproś o pomoc przechodniów.
Ta procedura jest niezmienna i obowiązuje niezależnie od sytuacji. Przy każdym nagłym zdarzeniu, w pierwszej kolejności musimy bezwzględnie zadbać o własne zdrowie i życie. Nie wolno nam skakać do rzeki, jeśli nie jesteśmy pewni własnych umiejętności pływackich, nie wolno wybiegać na środek ulicy bez uprzedniego rozejrzenia się na boki, niezależnie od tego, jak głośno krzyczą ofiary wypadku komunikacyjnego. Jeśli nie posiadamy jednorazowych rękawiczek ochronnych, mamy pełne prawo unikać kontaktu z krwią i wydzielinami osoby rannej – choroby wszczepienne (np. AIDS czy wirusowe zapalenie wątroby) bywają niebezpieczne i nieuleczalne. Warto pamiętać, że po telefon sięgamy dopiero wtedy, gdy wiemy, co zgłosić – dyspozytor na pewno zapyta o stan poszkodowanego. Jedynie wtedy, gdy z daleka można stwierdzić większą liczbę osób rannych (np. rozbity samochód z paroma zakleszczonymi osobami), pomoc wzywamy wcześniej.
OCENA STANU OSOBY POSZKODOWANEJ: - Czy jest przytomna? Potrząśnij za ramię (nie bij po twarzy!), zadaj pytanie: czy mnie słyszysz?
- Jeśli poszkodowany odpowiada – spróbuj dowiedzieć się, co się stało i jakiego rodzaju pomoc jest potrzebna. Nie zmieniaj na siłę pozycji ciała osoby poszkodowanej.
- Jeśli poszkodowany nie odpowiada – sprawdź, czy oddycha. Ułóż poszkodowanego na plecach, odchyl głowę poszkodowanego do tyłu i staraj się usłyszeć szmer powietrza oraz wyczuć go na policzku przez 10 sekund [fot.1-2].
- Regularnie oceniaj, czy stan osoby poszkodowanej się nie zmienił!
Podczas 10-sekundowej oceny oddechu powinniśmy usłyszeć min. 2 prawidłowe, równomierne oddechy. Ważne jest, by nie skracać tego czasu (łatwo wówczas za oddech prawidłowy uznać tzw. oddechy agonalne), ale też by nie przedłużać oceny ponad miarę. Niesłychanie ważny jest ostatni punkt. Stan zdrowia osoby, która uczestniczyła w wypadku, może zmieniać się dość nagle i niespodziewanie (kiedy np. wyczerpią się możliwości obronne organizmu, spowodowane szokiem i produkcją adrenaliny). Również w nagłych zachorowaniach (omdlenie, ból w klatce piersiowej) organizm może zachowywać się różnie. Najrozsądniej jest przyjąć, że po wezwaniu pomocy nie opuszczamy osoby poszkodowanej, lecz ciągle ją obserwujemy. I co 1-2 minuty sprawdzamy przytomność i oddech (chyba że jest niebezpiecznie – wówczas pozostajemy w rozsądnej odległości!).
WEZWANIE POMOCY (NR 999 LUB EUROPEJSKI NR 112):
Po zgłoszeniu dyspozytora spokojnie powiedz:
- co się stało,
- ilu jest poszkodowanych i w jakim są stanie,
- jak dojechać na miejsce zdarzenia.
- jak się nazywasz i jaki jest Twój numer kontaktowy.
Nie odkładaj pierwszy słuchawki! Często dyspozytor zadaje dodatkowe pytania lub służy pomocą, udzielając porad i instrukcji. Wezwanie pomocy jest czynnością, o którą warto poprosić kogoś z zewnątrz. Zasadniczo w każdej nagłej sytuacji uczestniczą przechodnie i obserwatorzy, których można wykorzystać do przyniesienia koca lub apteczki, wezwania pogotowia, panowania nad tłumem itp. Warto jednak wydawać dokładne polecenia, adresowane do konkretnych osób.
POSTĘPOWANIE Z NIEPRZYTOMNYM:
Jeśli poszkodowany nie reaguje na głos i dotyk, ale oddycha samodzielnie (jeśli w ciągu 10 sekund usłyszysz co najmniej 2-3 regularne, normalne oddechy):
- wezwij pomoc,
- ułóż go w pozycji bezpiecznej, na boku z odchyloną głową [fot. 3-5],
- zadbaj o komfort termiczny (okryj kocem) i psychiczny (odsuń gapiów),
- regularnie (co ok. 2 minuty) oceniaj przytomność i oddech.
Ułożenie osoby poszkodowanej w pozycji bezpiecznej (na boku) w sposób naturalny udrażnia drogi oddechowe i zabezpiecza przed zachłyśnięciem śliną i innymi wydzielinami. Ważne jest, by czekając na przyjazd pogotowia, odpowiednio często i skutecznie sprawdzać, czy osoba poszkodowana nadal oddycha, by w razie potrzeby móc rozpocząć resuscytację. Ocena oddechu osoby leżącej na boku jest trudna (trzeba się dość nisko pochylić), warto ją wcześniej przećwiczyć na sucho, na kursie pierwszej pomocy, lub choćby na kimś z własnej rodziny, układając go wcześniej zgodnie z naszym fotograficznym instruktażem.
POSTĘPOWANIE PRZY BRAKU ODDECHU:
- natychmiast wezwij pomoc,
- uklęknij przy poszkodowanym i ułóż ręce na środku jego klatki piersiowej (jeden nadgarstek na drugim, zaplecione palce) [fot. 6],
- rozpocznij uciskanie klatki piersiowej poszkodowanego (uciskaj na głębokość ok. 5 cm z częstotliwością 100/minutę) [fot. 7],
- po 30 uciskach zatkaj nos poszkodowanego, odchyl jego głowę i wykonaj 2 wdechy metodą usta-usta (obserwując, czy klatka piersiowa poszkodowanego się unosi),
- pamiętaj o niebezpieczeństwie zarażenia od osób obcych! Jeśli nie masz jednorazowej maseczki do resuscytacji, możesz wykonywać sam masaż serca,
- nie przerywaj cyklu 30 ucisków i 2 wdechów – chyba że przyjedzie pomoc, albo poszkodowany zacznie się ruszać.
Zaktualizowane Wytyczne 2010 zwracają uwagę, że podstawą udanej resuscytacji są prawidłowe uciski klatki piersiowej. Stąd też niezmiernie ważne jest, by uciskanie rozpocząć jak najszybciej (bez strat czasu na ocenę tętna czy szukanie telefonu, gdy może zadzwonić ktoś inny). Ważne też, by umieć utrzymać odpowiednią częstotliwość i głębokość ucisków. Tego niestety nie da się opanować tylko teoretycznie, wypada zatem zapisać się na odpowiedni kurs pierwszej pomocy albo skorzystać z okazji przećwiczenia RKO podczas różnych pokazów, pikników zdrowotnych itp. Z drugiej jednak strony, przy rozpoznaniu braku oddechu, nawet najsłabsze uciski klatki piersiowej są lepsze niż bezczynność! Cykl 30:2 (trzydzieści ucisków i dwa wdechy) wprowadzono już kilka lat temu. Wartości te warto zapamiętać ponieważ dla przygodnych ratowników ten cykl może służyć do resuscytacji dorosłych i dzieci, niezależnie od ich wieku. Niektóre miejsca publiczne (muzea, centra handlowe, lotniska) są wyposażone w tzw. defibrylatory zautomatyzowane (AED – Automated External Defibrilator) – urządzenia, które impulsem elektrycznym przywracają pracę serca. We Wrocławiu takich urządzeń jest kilkanaście. Gdy jest taka możliwość, należy jak najszybciej przynieść AED, przykleić elektrody do klatki piersiowej poszkodowanego i postępować zgodnie z instrukcjami wydawanymi przez urządzenie.
POSTĘPOWANIE PO OMDLENIU:
- ułóż poszkodowanego na wznak,
- oceń oddech (metodą przedstawioną wyżej),
- rozluźnij kołnierzyk, zapewnij cień i dostęp powietrza,
- unieś nogi na ok. 30 cm (np. opierając stopy leżącego na krześle),
- jeśli poszkodowany nie odzyskuje przytomności po kilku minutach – wezwij pogotowie.
Omdlenie – z definicji – to nagła, krótkotrwała utrata przytomności, związana z niedotlenieniem mózgu. Jako takie, nie jest stanem zagrożenia życia. Nie znaczy to jednak, że osoba omdlała nie wymaga obserwacji i opieki – wręcz przeciwnie: jeśli po kilku minutach przytomność nie wraca, lub jeśli osoba omdlała skarży się na nieprzemijające zawroty głowy, duszność itp., niezmiennie należy wezwać pomoc medyczną.
Andrzej Horowski Grupa Ratownictwa Medycznego PCK Wrocław
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|