header image
Start arrow Spacery po Wrocławiu arrow Panorama Racławicka
Panorama Racławicka Drukuj Wyślij znajomemu
09.01.2007.
Ponieważ zima nie sprzyja zbyt długim spacerom w plenerze proponuję dziś Państwu odwiedzenie Panoramy Racławickiej.
To jedna z największych atrakcji naszego miasta, niepowtarzalna i widowiskowa. Wystarczy powiedzieć, że od momentu otwarcia Panoramy we Wrocławiu w 1985 r. odwiedziło ją już sześć milionów osób, wśród nich papież Jan Paweł II, Jan Nowak-Jeziorański, Zbigniew Brzeziński, Czesław Miłosz, królowa Holandii Beatrix. Wybierzmy się więc, nawet jeśli kiedyś tu byliśmy, zabierając ze sobą rodzinę, przyjaciół i znajomych. Znajdziemy się w jednym z nielicznych miejsc na świecie, gdzie zachowała się pozostałość XIX-wiecznej kultury masowej.
Panorama Racławicka
Panorama Racławicka, fot. Marta Rudnicka
Wyobraźmy sobie przez chwilę, że żyjemy pod koniec XIX wieku w dużym pięknym mieście w czasach bez radia, telewizji i kina. Tak właśnie było we Lwowie, kiedy Jan Styka, miejscowy artysta malarz, postanowił w wyjątkowy sposób uczcić zbliżającą się 100-rocznicę Powstania Kościuszkowskiego. Polska była wówczas pod zaborami, a więc wszystko co mogło pokrzepić serca rodaków miało wielki sens. Zaprosił do współpracy znanego batalistę Wojciecha Kossaka i kilku innych malarzy i zaproponował namalowanie panoramy bitwy pod Racławicami. W 1794 r. powstańcy polscy pod wodzą Tadeusza Kościuszki stoczyli tam zwycięską bitwę z wojskiem rosyjskim dowodzonym przez gen. Tormasowa. Przedsięwzięcie zorganizowano profesjonalnie. Powołano do życia spółkę, zebrano kapitał, w Brukseli zamówiono specjalnie tkane płótno, a w Wiedniu kupiono żelazną konstrukcję rotundy. Gigantyczny obraz namalowany został w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy i po raz pierwszy udostępniony został publiczności na Powszechnej Wystawie Krajowej we Lwowie w 1894 r.
Od początku Panorama Racławicka przyciągała tłumy zwiedzających i szybko stała się magnesem przyciągającym do Lwowa rzesze turystów. Po II wojnie światowej płótno bez poważnych uszkodzeń trafiło do Wrocławia wraz z częścią zbiorów Ossolineum. Niestety władze komunistyczne przez dziesięciolecia nie pozwalały na ekspozycję Panoramy –  zrolowana i pozbawiona odpowiedniej konserwacji stopniowo niszczała. Dopiero na fali wydarzeń Sierpnia’80 podjęto skuteczną próbę mozolnego odrestaurowania i atrakcyjnego zaprezentowania dzieła. Wysiłki dały rezultat – w czerwcu 1985 r. Wrocławianie po raz pierwszy zobaczyli Panoramę.
Muzeum Narodowe
Muzeum Narodowe, fot. Marta Rudnicka
Warto teraz zwrócić uwagę na sposób ekspozycji płótna i jego format. Naprzód kolosalny rozmiar: wysokość 15 metrów, długość po obwodzie prawie 120 metrów, waga 3,5 tony. Ponadto fantastycznie wypełniona przestrzeń pomiędzy płótnem a tarasem widokowym, tzw. sztafaż. Wierne historycznie rekwizyty wychodzące niejako z obrazu, ukształtowanie podłoża oraz odpowiednie oświetlenie dają niesamowity efekt. Widz nie jest w stanie odróżnić, gdzie się kończy dwuwymiarowe malowidło, a zaczyna trójwymiarowa kompozycja. Wychodzący z ciemnego tunelu zwiedzający mają wrażenie, że uczestniczą w historycznym starciu. Odgłosy walki i piosenki potęgują iluzję. Komentarz dostępny jest prócz polskiego w siedmiu innych językach.
Bilet do Panoramy upoważnia nas do odwiedzenia położonego nieopodal Muzeum Narodowego. Piękny budynek w stylu neorenesansu niderlandzkiego ze wspaniałym dziedzińcem, ciekawymi wystawami i kawiarenką zapewni nam dodatkowe atrakcje.
Marta Rudnicka
Zmieniony ( 09.01.2007. )