header image
Psycholog, terapeuta, mgr Anna Fedorowicz
Start arrow Ekspert radzi arrow Afazja
Afazja Drukuj Wyślij znajomemu
12.04.2010.
Zmieniony ( 12.04.2010. )
 

Człowiek, który przeżył ciężką chorobę czy wypadek albo spadł ze schodów i doznał urazu czaszkowo-mózgowego i został uratowany. Jego rodzina, przyjaciele są szczęśliwi i zwykle wówczas mówią: No, stary, dostałeś nowe życie. Nie zmarnuj go!, a stary zamiast cieszyć się nowym życiem, gaśnie z dnia na dzień… Na pozór jest dobrze, już nawet samodzielnie chodzi, i niby wszystko jest w porządku, ale... Ale cokolwiek chce powiedzieć, z jego ust wydobywa się tylko jedno słowo. Chce poprosić o wodę, a mówi: kolega. Chce się przywitać z żoną, mówi: kolega. Rozumie wszystko, co mówią inni, tylko sam wciąż: kolega, kolega... Skoro nie umie powiedzieć, próbuje napisać – też nie potrafi. Bierze długopis do ręki i... nic. Przed wypadkiem uczył w szkole.

To jeden z przejawów afazji, czyli zaburzeń mowy u osoby, która doznała uszkodzenia pewnych struktur mózgowych w wyniku urazu, udaru, guza mózgu czy zatrucia toksynami. Afazja może mieć bardzo różny obraz. Zaburzone może być i mówienie, i rozumienie. Towarzyszą jej kłopoty z pamięcią, koncentracją, pisaniem, czytaniem, liczeniem. Mogą też nastąpić zmiany osobowości. Rodzaj dysfunkcji zależy od miejsca uszkodzenia mózgu.

Wróćmy jednak do początku: najpierw szpital, potem rehabilitacja i koniec leczenia. Po zakończonym leczeniu człowiek wraca do domu. Ma problemy ze swobodnym poruszaniem się, a mieszka w bloku bez windy. Pracował, a teraz przechodzi na rentę. Ma problem z mową, jeśli więc pozostanie w domu sam, to jak wezwie pomoc w razie potrzeby? A wcześniej był osobą aktywną, towarzyską, samodzielną. Świadomość tych ograniczeń wywołuje wściekłość, smutek, żal i poczucie bezradności, co zwykle prowadzi do depresji. Taki człowiek zamyka się w domu, po zakupy chodzi tylko do sklepu samoobsługowego. Czuje się samotny i niepotrzebny. Bywa, że zaczyna nałogowo pić, nierzadko podejmuje próby samobójcze.

Jak mu pomóc? Czasem wystarczy nie pozwalać na izolację, odwiedzać, rozmawiać, mieć cierpliwość, gdy potrzebuje czasu, by sformułować to, co chce powiedzieć. Warto spytać lekarza, jak porozumiewać się z taką osobą. Być może trzeba pomóc znaleźć logopedę, psychologa, umówić na terapię, a może zawieźć do poradni. Afatycy bywają płaczliwi, łatwo się wzruszają, normalne, przemijające z czasem zachowania, choć dla chorych bywają bardzo krępujące. Warto znaleźć czas, aby z taką osobą pójść na spacer, po zakupy. Poczytać na głos gazetę czy ulubioną książkę. Rozmawiać o sprawach dla niej ważnych, o jej zainteresowaniach, których nie może z dawną łatwością realizować. Wdrażać do czynności codziennych, żeby jak najbardziej usamodzielnić taką osobę, wspólnie przygotowywać posiłki, pomagać ubierać się samodzielnie, dbać o dom czy ogródek. Ważne jest, by chory człowiek mimo swojej niepełnej sprawności czuł się potrzebny. Zadbajmy o jego odpoczynek, ale nie proponujmy bezczynności. Pytajmy o radę, o opinię w różnych życiowych kwestiach. Jeśli tego zabraknie, poczuje się całkiem bezproduktywny, jak każdy zdrowy człowiek straci chęć do życia. A musi ją czuć, by mieć motywację do rehabilitacji, a nawet powrotu do życia zawodowego. Bo proces zdrowienia zależy w dużym stopniu od stanu emocjonalnego, kondycji psychicznej człowieka. To naprawdę nie jest trudne, choć zawsze stanowi wyzwanie dla rodziny czy przyjaciół.

Jak rozmawiać z afatykiem? Należy mówić powoli, używając prostych zdań i zachęcać do komunikacji. Słuchać cierpliwie i nie poprawiać bez przerwy jego błędów. Starać się ograniczyć ilość bodźców słuchowych, które będą go rozpraszały, takich jak zbyt głośno włączone radio czy telewizor. Okazać aprobatę dla jego starań, potwierdzać, że zrozumieliśmy, co chce nam przekazać. Nie obarczajmy go rozwiązywaniem problemów, w których nie jest w stanie nam pomóc. Pamiętajmy, że wsparcie ze strony otoczenia i właściwie prowadzona rehabilitacja mogą zdziałać cuda. Za dowód niech posłużą przykłady Bogusława Kaczyńskiego – wspaniałego znawcy muzyki operowej oraz Sławomira Mrożka – genialnego dramatopisarza. Obaj doświadczyli afazji w wyniku udaru mózgu. Obaj wrócili do czynnego życia zawodowego: Bogusław Kaczyński znów podróżuje, barwnie opowiadając o swojej miłości do opery, a Sławomir Mrożek wydał autobiografię zatytułowaną Baltazar.

Katarzyna Wnukowska
neurologopeda

P.S.
Wbrew pozorom afazja nie jest problemem marginalnym. Statystyki mówią, że w dużych miastach co setna osoba może cierpieć na opisywane przez nas zaburzenia. Dlatego stosunkowo łatwo jest spotkać człowieka borykającego się z niepełnosprawnością, pogorszeniem jakości życia, co często wiąże się z izolacją społeczną. O tym, gdzie szukać pomocy – czytaj w informatorze wewnątrz numeru.

Największa ilość zgonów oraz niepełnosprawności, w tym afazji, na świecie jest spowodowana urazami czaszkowomózgowymi, powstałymi w wyniku wypadków komunikacyjnych, upadków podczas jazdy na rowerze, upadków ze schodów, urazów doznanych podczas bójek. Wyjątkiem w tej światowej statystyce są Stany Zjednoczone, gdzie najczęstszy powód urazów czaszkowo-mózgowych stanowią rany postrzałowe głowy.

Zacytuj na swojej witrynie Drukuj Wyślij znajomemu

Komentarze użytkowników (0) RSS z komentarzami

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
Powiązane artykuły