|
Tak o gadu-gadu zaufania mówi jego twórczyni i pomysłodawczyni – Urszula Kielar z Obornik Śląskich. Wszystko zaczęło się od problemów jakie koleżanka jej nastoletniej córki miała ze swoim chłopakiem… Tak się składa, że mam bardzo dobry kontakt ze swoimi dziećmi i córka opowiedziała mi o tych problemach, pytając jednocześnie, co koleżanka powinna zrobić. Powiedziałam, że na jej miejscu zrobiłabym to i to… Poskutkowało, a moja córka, która nie chciała uchodzić za ekspertkę, ustąpiła mi miejsca przy komputerze – opowiada pani Urszula. Szybko doszło do tego, że pani Urszula musiała założyć własne gg, a i tak, po niedługim czasie, nie mogła dać sobie rady z ilością rozmówców i problemów. Zwróciłam się wtedy do mojej szefowej, Alicji Giezek z Biura ds. Rozwiązywania Uzależnień w Obornikach Śląskich, z prośbą o pomoc. Pani dyrektor pomysł się spodobał i od stycznia tego roku oficjalnie, pod patronatem biura, działa nasz Gadulec. Zdaniem Urszuli Kielar, jest to bardzo dobre rozwiązanie, szczególnie dla ludzi młodych, internautów, którzy z jakiegoś powodu nie chcą lub nie mogą skorzystać z telefonu czy osobistej rozmowy na temat swoich problemów. – To nie jest oczywiście tak, że udzielamy porad przez Internet – mówi pani Urszula. Z ludźmi szukającymi pomocy przez gadu-gadu zaufania rozmawiają pedagodzy i wolontariusze, którzy w razie potrzeby umawiają na spotkania z psychologiem, prawnikiem i terapeutą. Dzięki wsparciu finansowemu Marszałka Województwa Dolnośląskiego jesteśmy w stanie zatrudniać wysokiej klasy specjalistów, którzy na początek również przez Gadulca, a w razie potrzeby podczas osobistych spotkań i rozmów, są w stanie udzielić wsparcia i pomocy wszystkim potrzebującym. Z gadu-gadu zaufania współpracuje również policja. Biuro ds. Rozwiązywania Uzależnień i jego pracownicy są dostępni na gg codziennie od poniedziałku do soboty. (Szczegółowy rozkład dyżurów w informatorze i dodatku dolnośląskim wewnątrz numeru – przyp. red). – Pewnego dnia, kiedy siedziałam przy komputerze, zgłosiła się dziewczyna, która chciała upiec karpatkę, ale nie taką z kupionej w sklepie paczki, tylko prawdziwą, domową – opowiada Urszula Kielar. – Pogrzebałam w starych książkach kucharskich mojej babci i znalazłam przepis. Potem okazało się, że był to początek rozmowy o znacznie poważniejszych problemach tej młodej panny. Spodobało się, że jej nie zbyłam, tylko przejęłam się potrzebą upieczenia dobrego ciasta – pomogłam jej, a nie wyśmiałam. Dziewczyna nabrała do mnie zaufania, dziś spotykamy się co jakiś czas i rozmawiamy. Obie staramy się wyprowadzić na prostą jej skomplikowane życie. Gadulca, jako pierwszego kontaktu z terapeutą, użył również jeden, teraz już osiemnastoletni chłopak. – Zaczął od wysłania kilku swoich tekstów, opowiadał, że ma problem z rodzicami, nie potrafi się z nimi dogadać, po wielu godzinach rozmów dowiedzieliśmy się, że jego prawdziwym problemem są narkotyki. Na początku sam nie potrafił sobie tego uświadomić. Nie uważał się za narkomana, okazjonalne ćpanie traktował raczej jako rozrywkę i odskocznię od codzienności, a nie sądził, że to jakiś problem. Dziś leczy się z uzależnienia. Przekonaliśmy go do rozmowy z rodzicami i doprowadziliśmy do spotkania z nimi. Rodzicom natomiast pomogliśmy nawiązać kontakt z synem i pokazaliśmy, że warto rozmawiać – mówi pani Ula. Można by mnożyć przykłady pozytywnych rozmów czy kontaktów nawiązanych przy pomocy Gadulca. Jego twórczyni wolałaby jednak, aby pozostały one anonimowe i nierozpoznawalne, dlatego w rozmowie z „Ludzką Sprawą” ograniczyła się do ogólnikowego opowiedzenia o dwóch przypadkach. Zapewniła jednak, że tych przypadków jest tak samo dużo, jak osób korzystających z gadu-gadu zaufania. Gadu-gadu zaufania nie ogranicza swojej pomocy tylko dla osób z Obornik Śląskich, marzeniem twórców jest, aby z komunikatora korzystać mogli również internauci z całej Polski. – Dlatego, również dzięki wsparciu Marszałka, zamierzamy uruchomić cykl szkoleń, chcemy też, aby pod nasze „usługi” nie podszywali się hochsztaplerzy, pozostawiamy więc sobie prawo do autoryzowania wszelkich działań czynionych pod naszym szyldem. W ten sposób osoby potrzebujące pomocy będą miały pewność, że trafiły pod odpowiedni adres – twierdzi autorka projektu. Zdaniem Urszuli Kielar, autoryzacja jest konieczna, ponieważ niestety zdarzają się osoby podszywające się pod projekt. Nie są to na szczęście przypadki nagminne i w stosunkowo łatwy sposób można je zweryfikować. a. gadu-gadu zaufania: Nr GG: 12868489
Publikujemy numery GG, pod którymi można porozmawiać, uzyskać pomoc i poradę: 5057814
| – (po południu) – Radzę i pomagam, przemoc domowa
| | 2021427 | – (po południu) – Problemy wychowawcze, kryzysy i problemy w związku | | 4183732 | – (w każdy czwartek od 17.00 – 21.00) – Instruktor terapii uzależnień | | 1040677 | – (w każdy czwartek od 18.00 – 21.00) – Porady prawne | | 10849701 | – (w każdą środę 17.00 – 21.00) – Socjoterapeuta – pomoc młodzieży | | 11132968 | – (w każdy wtorek 16.00 – 21.00) – Psychoterapeuta | | 4921218 | – (w każdy poniedziałek 16.00 – 21.00) – Pedagog | | 11301580 | – (w każdy wtorek 17.00 – 21.00) – Psycholog | | 13421708 | – (po południu ) – Ksiądz Grzegorz |
Biuro Pełnomocnika ds. Zwalczania Uzależnień w Obornikach Śląskich stara się wychodzić naprzeciw wszystkim potrzebującym osobom, nie tylko dorosłym, ale także dzieciom i młodzieży.
Zachęcamy do kontaktu z nami od poniedziałku do piątku na online od godz. 8.00 – 21.00, a także w soboty od 9.00 – 13.00. Można także umówić się na godziny późniejsze.
Nasz adres: Biuro Pełnomocnika ds. Zwalczania Uzależnień ul. Parkowa 9, 55-120 Oborniki Śląskie tel. (071) 310 14 55,
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Komentarze użytkowników (1)
|
|
|